Mówimy „poniedziałek” czy „październik” bez zastanowienia, a przecież każda z tych nazw kryje małą historię. Polskie dni tygodnia to w większości zwykłe liczebniki, a miesiące opowiadają o przyrodzie i pracy na wsi. Oto skąd się wzięły.

Tydzień liczony od dnia odpoczynku

Zacznijmy od samego słowa tydzień. Językoznawcy wywodzą je zwykle od połączenia „ten dzień” – po siedmiu dobach wraca ten sam dzień, od którego zaczęliśmy liczyć. Brzmi to prosto, ale dobrze oddaje istotę cyklu, który wraca bez końca.

W wielu językach Europy Zachodniej dni tygodnia noszą imiona bóstw i ciał niebieskich. Angielski czwartek to dzień Thora, francuski poniedziałek – dzień Księżyca. Polszczyzna, podobnie jak inne języki słowiańskie, poszła inną drogą: większość dni po prostu ponumerowano, a punktem odniesienia stała się niedziela.

Siedem dni, siedem nazw

  • Niedziela – dzień, w którym się „nie dzieje”, czyli nie pracuje. Pochodzi od dawnego zwrotu oznaczającego niewykonywanie czynności, niedziałanie.
  • Poniedziałek – dosłownie dzień „po niedzieli”.
  • Wtorek – od staropolskiego słowa „wtóry”, czyli drugi. Ten sam rdzeń słychać we „wtórować” i „powtórka”.
  • Środa – środek tygodnia. Jeśli liczyć od niedzieli do soboty, wypada dokładnie pośrodku siedmiu dni.
  • Czwartek – czwarty dzień licząc od poniedziałku.
  • Piątek – piąty dzień.
  • Sobota – jedyny wyjątek z obcym rodowodem. Wywodzi się z hebrajskiego słowa „szabat”, które przez grekę i łacinę trafiło do języków słowiańskich.

Uważny czytelnik zauważy pewną niekonsekwencję: wtorek, czwartek i piątek liczone są od poniedziałku, a środa wydaje się środkiem tygodnia zaczynającego się w niedzielę. Badacze tłumaczą to tym, że nazwy kształtowały się stopniowo i w różnym czasie, a język nie zawsze dba o matematyczną spójność. Bardzo podobny układ mają też czeski, słowacki czy rosyjski.

Miesiące zimowe i przedwiośnie

Z miesiącami sprawa jest ciekawsza, bo polskie nazwy w większości nie pochodzą z łaciny, jak angielskie czy niemieckie, lecz z obserwacji przyrody i rytmu prac polowych.

W angielskim, francuskim czy niemieckim wciąż słychać rzymski kalendarz: imiona bogów, cesarzy i dawne liczebniki. Polszczyzna zachowała w większości nazwy rodzime, choć w dawnych tekstach i gwarach spotyka się również inne, dziś zapomniane określenia. Dzięki temu nasz kalendarz przypomina zapis rocznego cyklu życia na wsi: kiedy było zimno, kiedy coś kwitło, a kiedy przychodził czas na konkretne prace.

Styczeń ma kilka proponowanych wyjaśnień. Jedno łączy go z tym, że w tym czasie „styka się” stary rok z nowym. Inne – z cięciem drzew na tyczki i opał, które wykonywano zimą. Pewnej odpowiedzi nie ma i słowniki etymologiczne podają różne wersje.

Luty to dawny przymiotnik oznaczający srogi, okrutny, mroźny. Taki właśnie bywał drugi miesiąc roku. Marzec jest jednym z nielicznych zapożyczeń – pochodzi od łacińskiej nazwy poświęconej Marsowi, rzymskiemu bogu wojny.

Od kwitnienia do żniw

  • Kwiecień – czas, gdy wszystko zaczyna kwitnąć.
  • Maj – kolejne zapożyczenie z łaciny, wiązane z rzymską boginią Mają.
  • Czerwiec – od „czerwia”, czyli larw owada nazywanego czerwcem polskim. Zbierano je w tym okresie z korzeni roślin i robiono z nich cenny czerwony barwnik.
  • Lipiec – od kwitnących wtedy lip, ważnych dla pszczelarzy.
  • Sierpień – od sierpa, podstawowego narzędzia żniwiarzy.

Jesień i schyłek roku

Wrzesień zawdzięcza nazwę wrzosom, które kwitną wtedy na polanach i wrzosowiskach. Październik wiąże się z paździerzami – zdrewniałymi resztkami łodyg lnu i konopi, które odpadały podczas ich obróbki. Jesienią międlono len, więc paździerzy było wszędzie pełno.

Listopad mówi sam za siebie: to pora, gdy z drzew opadają liście. Grudzień pochodzi od grudy, czyli zamarzniętej, twardej bryły ziemi, po której trudno było jechać wozem.

Ten sam listopad, inny miesiąc

Ciekawostką jest to, że Słowianie nie zawsze przypisywali te same nazwy tym samym miesiącom. Chorwacki „listopad” to październik, a nie listopad jak u nas i u Czechów. Liście w różnych regionach opadały w nieco innym czasie, a nazwy oparte na przyrodzie dopasowywano do lokalnego klimatu. Podobne przesunięcia dotyczą też innych miesięcy w językach słowiańskich.

Krótka ściągawka

  1. Dni tygodnia w polszczyźnie to głównie liczebniki: wtóry, czwarty, piąty, plus środek tygodnia.
  2. Niedziela oznacza dzień bez pracy, poniedziałek – dzień po niej.
  3. Sobota jako jedyna pochodzi z hebrajskiego.
  4. Większość miesięcy nazwano od zjawisk przyrody i prac na wsi.
  5. Marzec i maj to zapożyczenia z łaciny.
  6. Przy części nazw, jak styczeń, etymologia nie jest pewna i istnieje kilka hipotez.

Następnym razem, gdy w kalendarzu zobaczysz październik, możesz pomyśleć o jesiennej obróbce lnu, a przy lipcu o zapachu kwitnących lip. Język przechował wiedzę o dawnym życiu lepiej niż niejedna kronika.

Przeczytaj także:

Comments are closed.

https://wmkiw.pl/pakiet-rodzinny-luxmed-z-mysla-o-starszych-czlonkach-rodziny-co-obejmuje/ https://kb-direct.pl/internet-mobilny-w-trasie-top-propozycje-dla-podrozujacych/ https://eltying.com.pl/luxmed-pakiet-rodzinny-zdrowie-w-zasiegu-reki-dla-kazdego-domownika/