Zakup używanego samochodu to zwykle duży wydatek, a pośpiech i emocje sprzyjają błędom. Dobrze zaplanowane oględziny pozwalają wychwycić większość problemów, zanim podpiszesz umowę i zapłacisz.
Zanim pojedziesz na oględziny
Część pracy możesz wykonać przy biurku. Poproś sprzedającego o numer VIN, numer rejestracyjny i datę pierwszej rejestracji. Dzięki tym danym sprawdzisz w rządowym serwisie historię pojazdu: odczyty licznika zapisane podczas badań technicznych, daty przeglądów i ewentualne adnotacje, na przykład o kradzieży. Jeśli odczyty przebiegu nagle maleją, to poważny sygnał ostrzegawczy.
Zadaj sprzedającemu kilka konkretnych pytań przez telefon:
- od kiedy jest właścicielem auta i dlaczego je sprzedaje,
- czy samochód brał udział w kolizji lub był naprawiany po uszkodzeniu,
- jakie naprawy i wymiany wykonano ostatnio i czy są na to rachunki,
- czy auto jest zarejestrowane w Polsce, czy sprowadzone.
Rzeczowe, spójne odpowiedzi budują zaufanie. Wymijające albo sprzeczne z treścią ogłoszenia to powód, by zachować szczególną ostrożność.
Dokumenty i zgodność danych
Na miejscu zacznij od papierów. Porównaj numer VIN w dowodzie rejestracyjnym z numerem na tabliczce znamionowej i na karoserii, zwykle pod szybą czołową. Sprawdź, czy osoba sprzedająca jest właścicielem wpisanym w dokumentach albo ma pełnomocnictwo. Jeśli auto ma kilku współwłaścicieli, wszyscy muszą zgodzić się na sprzedaż.
Warto obejrzeć książkę serwisową i faktury za naprawy. Sama pieczątka w książce bez rachunków mówi niewiele, dlatego dokumenty z warsztatów są cenniejsze. W przypadku auta sprowadzonego zapytaj o dokumenty z kraju pochodzenia i potwierdzenie opłat związanych z rejestracją.
Oględziny nadwozia i wnętrza
Samochód oglądaj w dzień, przy dobrym świetle i najlepiej na suchym aucie. Deszcz i ciemność skutecznie maskują wady lakieru.
Na co patrzeć z zewnątrz
- Szczeliny między elementami – nierówne odstępy przy drzwiach, masce czy klapie mogą świadczyć o naprawie po kolizji.
- Odcień lakieru – różnice koloru między sąsiednimi częściami sugerują lakierowanie. Przydaje się miernik grubości lakieru.
- Korozja – sprawdź progi, nadkola, dolne krawędzie drzwi i okolice klapy bagażnika.
- Szyby i lampy – oznaczenia na szybach powinny być podobne; jedna inna szyba może być po prostu wymieniona, ale kilka różnych to sygnał do pytań.
- Opony – nierównomierne zużycie bieżnika często wskazuje na problemy z geometrią lub zawieszeniem.
Wnętrze mówi o przebiegu
Stan kierownicy, gałki zmiany biegów, pedałów i fotela kierowcy powinien pasować do deklarowanego przebiegu. Mocno wytarte elementy przy niewielkim przebiegu to powód do nieufności. Sprawdź działanie szyb, lusterek, klimatyzacji, ogrzewania, radia i wszystkich przełączników. Zapach stęchlizny lub ślady wilgoci pod dywanikami mogą oznaczać przecieki, a nawet zalanie auta.
Silnik i jazda próbna
Najlepiej, gdy silnik jest zimny w chwili przyjazdu – wtedy łatwiej usłyszeć problemy z rozruchem. Jeśli maska jest ciepła, sprzedający mógł auto wcześniej rozgrzać. Zajrzyj pod maskę: wycieki oleju, zabrudzony płyn chłodniczy czy osad pod korkiem wlewu oleju wymagają wyjaśnienia.
Podczas jazdy próbnej zwróć uwagę na:
- czy silnik równo pracuje na biegu jałowym i płynnie przyspiesza,
- czy biegi wchodzą lekko, a sprzęgło nie ślizga się,
- czy auto jedzie prosto i nie ściąga podczas hamowania,
- czy na nierównościach nie słychać stuków z zawieszenia,
- czy po rozruchu gasną wszystkie kontrolki na desce rozdzielczej,
- czy z rury wydechowej nie wydobywa się gęsty dym.
Jedź różnymi drogami: po mieście, po nierównej nawierzchni i, jeśli to możliwe, nieco szybciej na trasie. Krótka przejażdżka po parkingu nie wystarczy.
Sygnały, które powinny zatrzymać zakup
Niektóre sytuacje warto potraktować jako powód do rezygnacji albo przynajmniej do bardzo dokładnego sprawdzenia auta. Należą do nich cena wyraźnie niższa niż za podobne egzemplarze, brak możliwości obejrzenia samochodu w miejscu zamieszkania sprzedającego, prośba o zaliczkę przed oględzinami czy niezgodność danych w dokumentach. Ostrożność jest wskazana także wtedy, gdy sprzedający nie potrafi odpowiedzieć na proste pytania o historię auta albo ciągle zmienia wersję wydarzeń.
Kontrola w niezależnym warsztacie
Nawet uważne oględziny nie zastąpią sprawdzenia auta na podnośniku. Mechanik obejrzy podwozie, układ wydechowy, zawieszenie i hamulce, a komputer diagnostyczny pokaże zapisane błędy. Wybierz warsztat, który sam znajdziesz, a nie ten polecony przez sprzedającego. Jeśli sprzedający stanowczo odmawia takiej kontroli, potraktuj to jako ważną informację.
Przy podpisywaniu umowy sprawdź dane obu stron, numer VIN, przebieg i datę. Opisz w umowie znane wady i wyposażenie. Zasady rozliczeń podatkowych i rejestracji mogą się zmieniać, więc przed zakupem sprawdź aktualne przepisy na oficjalnych stronach urzędów.
Podsumowanie: najważniejsze kroki
- sprawdź historię pojazdu po numerze VIN i porównaj ją z ogłoszeniem,
- zweryfikuj dokumenty i właściciela,
- oglądaj auto w dzień, szukając śladów napraw i korozji,
- oceń, czy zużycie wnętrza pasuje do przebiegu,
- odbądź dłuższą jazdę próbną na zimnym silniku,
- zleć kontrolę w niezależnym warsztacie,
- nie daj się poganiać – dobra oferta zwykle wytrzyma jeden dzień namysłu.
Przeczytaj także:

Comments are closed.